Archive

Posts Tagged ‘Orange The Juice’

Dogma podczas huraganu

Orange The Juice The Drug Of Choice

Budka Suflera zagrała „Memu miastu na do widzenia”, na co liczyłem rozstając się z BWM przed paroma tygodniami. Co jednak ważniejsze, zgodnie z planem udało mi się obejrzeć DVD i posłuchać CD „The Drug Of Choice” Orange The Juice. W końcu święta są nie tylko od obżerania się. Wrażenia niezapomniane. Polecam każdemu, jak zwykle w przypadku muzyki tego zespołu, kto ma otwarty umysł i spodziewa się niespodziewanego.

Czytaj dalej…

Taniec trzeba tańczyć

Orange The Juice Messiah Is back

Z nowym miesiącem, nowy wpis na BWM. Tym razem w ciągu 30 dni pojawi się więcej niż jeden, bo i płyt przybyła cała masa, a także wraz z pewną redakcją otworzymy cykl recenzji mocnej muzy, o czym nie omieszkam poinformować na blogu, gdy pierwszy odcinek się pojawi w cyberprzestrzeni. W Święto Zmarłych mam dla Was trzech wykonawców tworzących bardzo, ale to bardzo żywą muzykę. Nie bez powodu tytuł postu pożyczyłem od, a jakże, Paolo Coelho. Choć nie każda z omawianych płyt do tańca się nadaje 😉

Czytaj dalej…

Podwójna porcja soku pomarańczowego

Orange The Juice Messiah Is Back

 

„Wojna totalna” przeczytana. Za naprawdę wkrótce na BWM impresje z biografią Vadera związane. Dzięki niej przypomniało mi się parę faktów z przeszłości. Dziś, z parodniowym poślizgiem, informacja, która cieszy mnie szczególnie. Bo chyba zauważyliście już, że mam pewną słabość do zespołu Orange The Juice, prawda? 😉

Czytaj dalej…

Kategorie:Muzyka Tags:

Coś na Halloween // Electronic Beats Festival

Dwie dość świeże informacje. Pierwsza dotyczy innego wcielenia zespołu Orange The Juice (do którego – jak wiadomo – mam sporą słabość). Druga poświęcona jest opisywanemu już na łamach BWM festiwalowi Electronic Beats. Komentować nie ma co, więc aby niepotrzebnie nie zabierać miejsca, zamieszczam newsiki poniżej, zachęcam do czytania, a następnie słuchania, oglądania oraz rzecz jasna komentowania 😉

Czytaj dalej…

A na plaży mi się marzy… Orange The Juice

Orange The Juice, fot. Dawid Parus

Poświęciłem w niedzielę (2.10.2011) kilkadziesiąt minut na debatę o kulturze w TVP2, choć czułem, że robię błąd straszliwy. Szczęśliwie tego dnia wydarzyło się parę miłych sytuacji, a jedną z tych „naj” było włożenie do odtwarzacza i parokrotne przesłuchanie nowego materiału zespołu Orange The Juice – „Romanian Beach”.

Czytaj dalej…

%d bloggers like this: