Archive

Posts Tagged ‘Grzegorz Kupczyk’

Led Zeppelin „IV” – Limited Edition Japanese Bonus Track ;)

8 listopada, czyli w dniu, w którym piszę te słowa, wypada równiutka 40. rocznica czwartej płyty Led Zeppelin. Z tej okazji uaktywniłem się nieco na stronach Muzyka.onet.pl. Pojawił się artykuł, a także krótki i treściwy (moim zdaniem) wywiad z Panem Wiesławem Weissem, redaktorem naczelnym magazynu „Teraz Rock”. Ale to, co w sieci ode mnie na temat „IV”, to nie jest wszystko 😉 Jako, że mam BWM, pozwalam sobie na kolejny Japanese Bonus Track 😉

Czytaj dalej…

30-lecie Lombardu

 

Powolny powrót BWM z kilkutygodniowej, przymusowej hibernacji. Na początek news od muzyków zespołu Lombard o specjalnym, rocznicowym koncercie zespołu. Wiem, że wisiał już tu i ówdzie, ale przypomnieć na pewno nie zaszkodzi 🙂 Z info o nowej płycie CETI zaspałem niestety (siła wyższa przytrzymała mnie przy zadaniach pozablogowych), ale cieszę się, że Grzesiek Kupczyk z kolegami i przemiłą panią menedżer znaleźli wydawcę w EMI. Rzadkość to wielka, aby majors podpisywał papierki z metalową kapelą, do tego polską. Oby ta współpraca okazała się owocna. Muzykom Redrum przysięgam (wiem, że po raz kolejny), iż o nich napiszę w następnej części cyklu Outsiters, a nastąpi to na bank w tym tygodniu. Doszło w międzyczasie jeszcze kilka płyt (polskich i zagranicznych), więc będzie powód do dłuższego postukania w klawisze.

Czytaj dalej…

Ostatni wojownik

Króciutko, bo niedoczas złapał mnie mocno w szpony. Dzielę się z Wami informacją, która dotarła do mnie małą chwilkę temu. Autorskie bajania będą, mam nadzieję, niebawem. Tymczasem miłej lektury (po skrótach i przeróbkach na bardzo szybko):

 

Już 14 stycznia w klubie „Graffiti” w Lublinie, odbędzie się premiera „Last Warrior”, wspólnego projektu Grzegorza Kupczyka, byłego wokalisty Turbo, i zespołu Tipsy Train. Grupa na koncertach będzie prezentować numery z dorobku Turbo, głównie współautorstwa Grzegorza Kupczyka.

 

Pomysłodawcą projektu „Last Warrior” był Bart Gabriel z magazynu „Hardrocker”, a pierwotnie mieli brać w nim udział byli członkowie Turbo. Jednakże głównie ze względu na brak synchronizacji terminów oraz przede wszystkim na fakt, że w większości ludzie ci (z różnych względów) zeszli w większym lub mniejszym stopniu ze sceny, a ich zajęcia poważnie ograniczały – i ograniczają – ich możliwości działalności estradowej, projekt został zawieszony. Mowa głównie o Wojtku Aniole, Piotrze Przybylskim i Andrzeju Łysowie.

Rozmowy utknęły w martwym punkcie, a następnie – podobnie, jak  w przypadku projektu „Memories” – Grzegorz chciał zrobić to z innymi zaprzyjaźnionymi muzykami. Na przeszkodzie stanął brak czasu. CETI pracowało wtedy z orkiestrą nad projektem „Akordy słów”, co pochłaniało ogromną ilość czasu i energii. Grzegorz odłożył więc „Last Warrior” do „szuflady” , aż do momentu koncertu zrealizowanego w hołdzie Deep Purple, gdzie poznał Grzegorza Kotyłłę z grupy Tipsy Train.

Po kolejnym spotkaniu, podczas koncertu poświeconego Black Sabbath, rozpoczęły się poważniejsze rozmowy, zmierzające do realizacji projektu z Tipsy Train . Kiedy Grzegorz Kotyłło wspomógł CETI podczas II edycji „Rock Metal Fest” w warszawskiej „Stodole”, pojawiły się szczegółowe ustalenia i rozpoczęły się wstępne prace nad realizacją projektu. Było to w grudniu 2009 roku. Grzegorz oraz agencja jego i grupy CETI – M-ART. dostawali od dłuższego czasu maile i telefony od fanów z prośbami o prezentację repertuaru Turbo w jego wykonaniu. Wraz z agencją wokalista Grzegorz pomyślał, że warto zrobić taki ukłon w stronę fanów.

„Last Warrior” to prezent głównie dla tych fanów Turbo, którzy są z zespołem od samego początku, prezent z okazji 30-lecia powstania. To projekt, w którym będzie można usłyszeć te kompozycje , które są autorstwa lub współautorstwa Grzegorza Kupczyka. Kompozycje, których Turbo podczas koncertów nie wykonuje lub wykonuje sporadycznie. „Last Warrior”,  to projekt koncertowy, być może zostanie udokumentowany płytą live .

Jaki los spotka czeka Wojownika zależy od koncertu inauguracyjnego, który odbędzie się 14 stycznia w Lublinie, rodzinnym miesicie Tipsy Train. Jeżeli publiczność dopisze i będzie zainteresowanie projekt będzie kontynuowany co najmniej przez rok.

Realizatorzy wychodząc na przeciw publiczności pragną w związku z nadchodzącą premierą ogłosić plebiscyt dla fanów, w którym można wybrać utwory, które fani chcieliby usłyszeć podczas koncertu „Last Warrior”. Plebiscyt będzie trwać do 9 stycznia. Propozycje prosimy kierować pod adres ceti@go2.pl.

 

 

 

Metalowcy na 100-lecie Teatru Wielkiego w Poznaniu!

Poniższy news wraz z powyższą i poniższymi fotkami dotarł do mnie dzięki uprzejmości menedżerki zespołu CETI, Moniki Gąsiorek. Wszystkie zdjęcia wykonał Sławomir Jankowski. Dodam tylko, że na koncercie było ponad 1000 osób, a trwał on ponad 1,5 godziny. Odbył się w Halloween, czyli 31 października. Wiem, news mocno czerstwy, ale wydaje mi się, że warto o tym wspominać, bo nieczęsto się coś takiego zdarza. Informację lekko podretuszowałem, a po retuszu przedstawia się ona następująco:

„Akordy słów” – symfoniczny projekt zespołu CETI, który grupa zaprezentowała z okazji jubileuszu 100-lecia Teatru Wielkiego, stał się wielkim triumfem zespołu i jego lidera, Grzegorza Kupczyka. Po raz kolejny grupa udowodniła, że stać ją nie tylko na oryginalne pomysły, ale także na ich konsekwentną realizację.

Prezentacja „Akordów…” w operze była piątą z kolei. CETI jest pierwszym zespołem hard & heavy, który zagrał koncert w Teatrze Wielkim z orkiestrą symfoniczną szkoły muzycznej. Okazją do występu był jubileusz teatru w rodzinnym mieście Grzegorza. Koncert był także ukłonem w stronę szkoły muzycznej, którą wokalista ukończył, podobnie jak grająca na klawiszach Maria „Marihuana” Wietrzykowska oraz gość zespołu – Janusz Musielak. Młodzi uczniowie szkoły towarzyszyli CETI podczas koncertu. Na scenie przy wypełnionej sali pojawiło się ponad 130 muzyków. Widzowie docenili kunszt artystyczny i nagrodzili wszystkich występujących burzliwymi owacjami na stojąco. CETI bisowało dwukrotnie.

Po koncercie Grzegorz Kupczyk powiedział: „Osobiście uważam to za kolejny przełomowy moment w historii CETI. Cóż trochę pozamiataliśmy. Mamy nadzieję na kontynuację, rozmowy na ten temat ze sponsorami już trwają. Ja jestem dziś szczęśliwy szczególnie, że mogłem wystąpić w moim ukochanym mieście i na 100-lecie opery, to niesamowite przeżycie dla mnie i całego CETI również”.

Kategorie:Muzyka Tags: ,
%d bloggers like this: