Archive

Archive for the ‘Film’ Category

ET go home…

Krótkie wejście na BWM jest niezbędne, aby wyklarować jedną kwestię, bo cały czas napływają do mnie informacje i prośby od artystów. Na czas bliżej nieokreślony blog przechodzi w stan hibernacji. Jest on hiatus. Too late, blog is frozen.

 

 

Redagowanie Metal Maksa na Onecie i dbanie o to, aby miał sensowny poziom (mam nadzieję, że takowy ma lub do niego skutecznie zmierza, jeśli nie, śmiało ślijcie uwagi i sugestie) plus inne zawodowe kwestie, na tyle skutecznie kradną mi czas, że nie brakuje mi go na to, aby to hobby, jakim było pisanie na BWM, kontynuować. Kontaktować się ze mną owszem można via formularz, zdecydowanie warto pomagać psiakom poprzez strony wymienione w zakładce, ale na czas nieokreślony nie będę zamieszczał regularnych postów. Tak, jeśli ktoś czyta uważnie, pewnie zwróciło jego uwagę słówko „regularnych”. Nie wykluczam bowiem, że jeśli jakimś cudem będę miał luz w sprawach zawodowych, odpalę kokpit CMS-a i cosik tam wrzucę. Nie należy jednak liczyć, że będą to przypadki częste. Myślałem nawet o tym, aby pożegnać się definitywnie i całość skasować, ale na szczęście taki pomysł na długo w mojej łepetynie nie zamieszkał. Jednak szkoda byłoby tych setek godzin poświęconych na zamieszczenie kilkuset postów. Dlatego BWM będzie w sieci. I wierzę, że kiedyś powróci, na dobre. Może wtedy na blogach o muzyce, filmie i książkach będzie się zarabiało tak dobrze jak na blogach modzie, gotowaniu i grach? Oby. Póki co znikam do świata pozablogowego. Pamiętajcie:

Czy moja Windows mnie rzuci?

her ona film joaquin phoenix

I co ja wtedy zrobię? Jak wtedy przyjdzie mi żyć? Tylko pozornie te pytania wydają się wskazywać, że coś nie do końca mi styka w neuronach. Za nie tak znowuż długo relacja, także intymna, między człowiekiem i maszyną może stać się codziennością.

Czytaj dalej…

Na układy nie ma rady…

Uklad zamkniety plakat

Pewien niesławny rosyjski prokurator mówił, że wystarczy dać mu człowieka, a on już znajdzie na niego paragraf. Po obejrzeniu „Układu zamkniętego” Ryszarda Bugajskiego mam wrażenie, że takie groźby wciąż są realne i ci, którzy prawa powinni przestrzegać najmocniej, mogą też najmocniej je nagiąć, czyniąc życie człowieka piekłem.

Czytaj dalej…

The Meizterz – tak, „Uwikłanie” – nie

The Meizters Speedwerk Chaos

Fuck you attitude” oraz będący już zadomowionym kolokwializmem w naszym coraz bardziej zmakaronizowanym języku „Fakap”, oddają w superskrótowej formie to, o czym chcę dziś Wam napisać. Czyli, o debiutanckiej płycie The Meizterz oraz filmie „Uwikłanie”.

Czytaj dalej…

Fuckin’ Polack

michael_shannon_the_iceman

Różne są pogardliwe określenia na naszą nację. Za zachodnią granicą choćby Polacke, czasami chyba „Scheisspolacke” (nie mam pewności, co do pisowni, ale w filmach słyszałem parę razy). Po drugiej stronie Atlantyku „Polack” tudzież „fuckin’ Polack”. Ten, kto zwracał się w ten sposób do Richarda Kuklinskiego, zwykle miał przerąbane.

Czytaj dalej…

%d bloggers like this: