Strona główna > Muzyka, People > Dwa razy thrash, raz progres

Dwa razy thrash, raz progres

ThermiT logo

Być może ostatnie wejście przed okresem świątecznym. Tym razem w dwóch trzecich dotrzymuję obietnicy złożonej w jednym z wcześniejszych postów. Są więc dwie kapele thrashowe i jedna, ta niespodziewana, progmetalowo-progresywna. Dwie polskie, jedna amerykańska. Jakościowo także zwycięża Polska.

 

Encephalopathy okładka„Thrash ‚Till Death”, fajny numer Destruction i najwyraźniej credo świetnej poznańskiej załogi ThermiT. Zajmujący się ich promocją Vlad dostarczył mi do zapoznania się wydaną w 2013 roku EP-kę „Encephalopathy” oraz tytułowy numer z pochodzącego z czerwca 2014 roku singla „Night Driver”. Kawał bardzo dobrej thrashowej muzyki, na wysokim poziomie wykonania, z niesamowitym kopem! Poza świetną grą instrumentalistów, uwagę zwraca kapitalny wokalista Trzeszczol (na Metal Archives figuruje jako Trzeszcz), którego barwa to przyciągające uwagę połączenie takich genialnych krzykaczy jak Chuck Billy, Mille Petrozza, King Diamond, Matt Barlow, czy Schmier ze wspomnianego Destruction. Umie rewelacyjnie zaszczekać, zaśpiewać melodyjnie oraz „wyjść do góry”. Muzycznie to oldschoolowy kalifornijski thrash metal (Metallica, Exodus, Slayer, Testament) z jednym elementem orientalnym, na początku „Holy Bomb”. ThermiT to jeden z tych zespołów, którym, jak na przystało na kogoś, kto na thrashu się wychował, będę przyglądał się z uwagą. Czekam na dużą płytę, a udostępnionych mi kompozycji polecam w szczególności „Now You See” i balladowo zaczynającą się „Second” oraz rzecz jasna znakomity medley Metalliki pod tytułem „Thermitallica” (w koktajlu również fragment kawałka z „St. Anger”).

 

 

Skeptor okładkaSkeptor wyglądają, jakby przeniesiono ich do współczesności z pierwszej połowy lat 80. XX wieku, z okolic Los Angeles lub Zatoki San Francisco. I z Kalifornii właśnie pochodzą! Konkretnie z mieściny Santa Fe Springs, w której rządzi pani burmistrz nosząca takie samo nazwisko jak basista Metalliki. Pani Trujillo jest od niego znacznie ładniejsza, urząd sprawuje już drugą kadencję i bardzo dba o środowisko oraz kulturę fizyczną. Czarne lub granatowe dżinsy, adidasy powyżej kostek, długie pióra plus t-shirty, a na nich logotypy między innymi Megadeth, Crimson Glory, Hallows Eve – tak wygląda piątka obywateli, którym przez swoje decyzje ma dobrze robić pani burmistrz, a których personalia to: Daniel Brown (wiosła), Jeff Rodriguez (również wiosła), Steven Villa (wokal), Jeffrey Castro (gitara basowa) oraz Chris Flores (perkusja). Materiał Amerykanów, który miałem okazję poznać, a który także dostarczył mi Vlad N., nosi tytuł „United We Stand…Together We Fall” i ukazał się na początku 2014 roku.

Skeptor do miejsc, w których powstały kamienie milowe thrashu byliby pewnie w stanie dojechać autem w góra parę godzin. Ale dojście do poziomu szczytowego w gatunku zajmie im czasu znacznie więcej. Odważę się nawet na stwierdzenie, że będzie to mission impossible. Od wokalisty bardziej irytująco darł się chyba tylko Sean Killian z Vio-Lence. Perkusista tłucze się dużo i bez specjalnego sensu. Przypomina to czasami niekontrolowany chaos. A Skeptor określa to, co gra, jako technical speed / thrash metal… Dość sprawni są gitarzyści, ale nie znajduję na „United…” kawałków, które przekonałyby mnie do tego, aby jeszcze kiedyś wrócić do tej płyty. Coś mi mówi, że to taka kapela, która trochę pohałasuje na próbach, zagra jakieś koncerty w klubach w Kalifornii, wyrwie parę lasek, a za rok, dwa zniknie z horyzontu i nikt o niej nie będzie pamiętał ani za nią tęsknił. Jak dla mnie, panowie z ThermiT kasują Amerykanów w sekundzie. Z płyty wyróżnia się tylko kawałek „Tyrant”.

 

 

Xpressive The Head okładkaWiem, że miał być teraz koncertowy Orange The Juice, ale wciąż nie znalazłem czasu, aby dokładnie obejrzeć DVD. Obiecuję nadrobić w święta. Największą zaletą tego okresu jest właśnie to, że można słuchać i oglądać to, co się chce, a nie to, co się musi. Zamiast genialnych wariatów z OTJ propozycja nadesłana przez Adama Dobrzyńskiego, wytrwałego propagatora dobrej rockowej muzyki, znanego z anten radiowych. Zespół nazywa się Xpressive, startował prawie 20 lat temu jako ImpressivE. Odrodził się roku 2012 w składzie zmienionym. Lata 90. pamiętają w nim panowie Nowakowie, Karol (perkusja) i Piotr (klawisze). Adam udostępnił mi 13 utworów, składających się na materiał o nazwie „The Head”, z których zdecydowana większość zaśpiewana jest po polsku, mocnym, wysokim głosem, który należy do Andrzeja Kwiatkowskiego (w kilku miejscach mógłby zrezygnować z ostrej „wycieczki w górę”). Parę numerów znalazło się na wydanej w 2013 roku EP-ce „Encounter”.

Nie pamiętam muzyki ImpressivE, nie mam jej na półce, ale Xpressive to granie balansujące na granicy progmetalu i rocka progresywnego. Z dużą rolą ciekawie grających i wypełniających przestrzeń klawiszy. Jakby połączyć Dream Theater, Riverside, Collage, Spock’s Beard, i jeszcze kilka zespołów z tej bajki. Czy zajdą tak daleko jak wyżej wymienieni? Czas pokaże. Parę utworów na pewno zasługuje na baczną uwagę. Mam na myśli na przykład „Mrok”, „To co ważne” albo „Ostatnią z kart” (potencjał przebojowy ten numer ma). Trzeba poczekać, kto i kiedy to wyda oraz jak materiał sobie poradzi.

 

Jeszcze w tym roku obiecywany zestaw koncertowy Orange The Juice i być może jeszcze jakaś polska oraz jedna zagraniczna pozycja😉 Tymczasem polecam wizyty w Saturnie na stoisku z przecenioną polską muzyką! Cuda można znaleźć za 9 złociszy i 99 groszy. Na przykład czerwoną i niebieską Ayę RL, jedynkę Obywatela GC, single Dżemu, „Za ostatni grosz” Budki Suflera z jedną najlepszych piosenek, jakie kiedykolwiek napisali. Nie, nie tytułową, tylko „Memu miastu na do widzenia”. Która, po latach dopiero zaskoczyłem, przypomina „Doctor, Doctor” UFO😉 Baj de łej, dziś (14 grudnia) idę na, podobno, ostatni koncert Budki w historii. Mam nadzieję, że zagrają tę piosenkę.

 

 

 

 

  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: