Strona główna > Muzyka > To The Max

To The Max

metal_max_onet

„I grind the axe, that’s when I go, I go, I go to the max” – pożyczam sobie tę linijkę od Księcia z Minneapolis, choć to, o czym będzie dalej, nie ma nic wspólnego z muzyką, jaką tworzy. Tak, pamiętam o tym, że mam napisać o koncertówce Orange The Juice, Thermit i Skeptor. Stanie się to niebawem. W dzisiejszym krótkim wejściu chciałem jedynie zaanonsować cykl o nazwie „Metal Max”, który zadebiutował dziś właśnie na Onetowej Muzyce. Zapraszam do czytania na tej stronie. I przede wszystkim do klikania, bo od tego, czy cykl będzie oglądany, zależy jego przetrwanie.

Miejsca może nie mam za dużo, ale będę się starał zamieszczać swoje krótkie recenzje (o pogłębionych refleksjach nie ma tu mowy) demówek, EP-ek, płyt kapel hardrockowych i metalowych z kraju i ze świata. Nie ma problemu, żeby obok legendy gatunku znalazł się w „Metal Maksie” debiutant. Jeden jest już w pierwszym odcinku, Morthus. Będę wspierał też takie inicjatywy, jak wznowienia klasyków polskiego undergroundu, czego dowody także w już opublikowanym odcinku. Od czasu do czasu wpuszczę łamy Maksia również zacnych gości, którzy podzielą się tym, co mi umknęło, a umknąć nie powinno. Udzielcie wsparcia, podawajcie dalej. Odcinek drugi powinien pojawić się jeszcze w listopadzie, najdalej na początku grudnia. Serdecznie zapraszam do lektury i sugestii.

Reklamy
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: