Strona główna > Muzyka, People > Powrót stałych „klientów” ;)

Powrót stałych „klientów” ;)

Gars zespół, Gars band

Przywiązanie klienta do marki, rzecz bezcenna. Każdy handlowiec i marketingowiec Wam to powie. Mówię i ja, bo BWM też ma swoich, nielicznych wprawdzie, ale wiernych gości oraz czytelników. Nie wiem, czy prezentowani dziś artyści z północny Polski czytają to, co piszę na blogu, za to z całą pewnością gościli na nim niejednokrotnie i pojawiają się na nim po raz kolejny. Medam e mesje – klikajcie i czytajcie o Gars oraz nowym projekcie Tomka Mądrego – Liście!

Gars Gdy agresja rodzi spokój okładka„Gdy agresja rodzi spokój” – to tytuł trzeciej płyty pomorskiej załogi Gars. Aby trud wydawcy w konstruowaniu notki promocyjnej nie poszedł na marne, przytoczę fragment odnoszący się do sześciu piosenek z albumu: „[…] Nagrywane było w drewnianej Dzikiej Chacie w kaszubskiej głuszy, na taśmę”. Za nagranie i miks odpowiadał Jerzy Rajkow-Krzywicki, znany z Thesis (w gościach jest tui również wokal tej kapeli, Kacper Gugała), a wcześniej April Ethereal. Mastering to zasługa Marcina Prusiewicza. Rejestrowano „na setkę” i tę energię kolesi stojących w studiu obok siebie i grających muzę z pasją, słychać doskonale.

Znowu niech przemówi wydawca, bo mądrze i trafnie przemawia: „Wyszedł z tego ciemny, plemienny, ale bardzo świeży post-hardcore łączący brud, nowojorskie bujanie, szybsze punkowe wstawki, tajemnicze teksty i dużo melancholijnych melodii. Trochę tak jakby Amen Ra zbratało się z Fugazi na koncercie Biohazard”. Zgodzić się z tym mogę w 100 procentach. By nie wyjść na 100-procentowego pasożyta, od siebie dodam, że wzrasta w muzyce Gars ilość elementów ilustracyjnych, do tego bardzo ciekawie ilustrujących, wywołujących w słuchaczu emocje, nawet ciarki. Element postmetalowy procentowo zdaje się górować nad rozkrzyczanym hard core’em. Przestrzeń bierze górę i ten kierunek mi odpowiada. Co do poleceń – „Przed” to kapitalne połączenie szybującej postmetalowej przestrzeni z bezpośrednim atakiem hardcore’owych wokali. Riff mistrzowski ma „Zawsze”, super połączono hard core z post metalem w „Po”, a dzieło wieńczy kapitalna interpretacja wiersza Józefa Czechowicza „Nigdy” (wcześniej sięgali po jego twórczość między innymi Marek Grechuta, Armia i Grzegorz Turnau). Cały album warty jest posłuchania! Można to zrobić na Bandcampie kapeli, a potem warto pomóc finansowo składając zamówienie w Bajkonur Records na maila: bajkonur.rec@gmail.com. O tym, co napisałem o wcześniejszych płytach Gars można przeczytać na tej i na tej stronie.

 

Liście EP-ka okładkaTomek Mądry to duch niespokojny, kreatywny, nieidący na łatwiznę. Tu i ówdzie wyrażałem swój podziw dla jego projektów Starsplanesandcircles oraz A Sea Ov Smoke. Przyszła pora na kolejny i ponownie bardzo ciekawy. Zwie się Liście, powstał w 2014 roku i jest triem, w którym obok Tomka (sample, klawisze) działają Karol (gitara, bas, wokal) i Marcin (perkusja). Już dostępna jest na Soundcloudzie EP-ka Liści „Niszowe Kino Węgierskie”, która ukazała się nakładem Studia Listów Dźwiękowych „Fontanna”. Muzycy słusznie prawią, zresztą nie oni pierwsi, że lepiej wydawać EP-ki i robić to częściej niż męczyć się z pełnymi albumami. I tą drogą będą iść. W takim razie niecierpliwie czekam na to, co przyniesie kolejny materiał Liści, bo ta projekcja bardzo mnie zainteresowała. Jest sporo prawdy w stwierdzeniu z promocyjnego newsa, że: „To materiał, który musi zafrapować każdego fana alternatywnych brzmień, którego cechuje otwarty umysł”. Aczkolwiek na pierwszy rzut oka może wyglądać jak wyznania szaleńca, całkiem nieźle oddaje stan faktyczny i ten fragment zapowiedzi: „[…] Do słuchaczy trafia niespełna 20-minutowy materiał, dla którego drogowskazami mogą być określenia: zdrone’owany Klaus Mittfoch, doomowa wersja Apteki, Joy Division + noise ze szczyptą Sunn O)))”. Kinsky bym tu jeszcze dopisał. Niech każdy sobie doda pasujące mu etykietki, posłucha EP-ki i obejrzy zapowiadający ją klip do numeru „Alonso”. Niszowego kina węgierskiego za dobrze nie znam (mainstreamowego zresztą też), ale EP-kę Liści posłuchałem wiele razy i do tego samego gorąco zachęcam!

 

  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: