Strona główna > Muzyka, People > Sok z marchewki (zagęszczony)

Sok z marchewki (zagęszczony)

Karrot Kommando

Niech to będzie swego rodzaju zadośćuczynienie za popełnione liczne grzechy zaniedbania. Grzechy względem wytwórni Karrot Komando, która z podziwu godną cierpliwością toleruje moje błędy w zarządzaniu czasem i zasila mnie kolejnymi wydawnictwami. Wciąż zwlekałem z ich przesłuchaniem i przedstawieniem na BWM, nic więc dziwnego, że zebrało się niemało zaległości. Aby częściowo zmazać winy, omówię wszystkie otrzymane na przestrzeni paru miesięcy albumy w skrótowej wersji.

 

vavamuffin_solresolVAVAMUFFIN – „Solresol”

Muzyka dla optymistów. W tym Vavamuffin są mistrzami i nic się w tej materii nie zmienia. Od kilkunastu lat dają nam ciepły klimat piosenek i kołyszące rytmy. Fajne teksty, takie same nawijki. Przyjemnie się tego słucha. Idealna płyta na ciepłe dni, a jeśli nie ciepłe, to przynajmniej na takie, w których więcej nam się udaje niż nie udaje. Cytay promocyjny świetnie oddaje zawartość krążka: „Nasze żony i dziewczyny mówią, że to najlepsza płyta Vavamuffin. A z nimi się nie dyskutuje. Emocje a nie kalkulacja, duch i zabawa a nie PR. Solresol to płyta nagrana z miłości do reggae i raggamuffin” (Emili Jones, basista grupy oraz producent wykonawczy albumu). Gościnnie m.in. Junior Stress, o którym będzie poniżej oraz legenda raggamuffin Macka.B.

 

_ _ _ _

 

ras_luta_uratuj_siebieRAS LUTA – „Uratuj siebie”

Głos Eastwest Rockers po raz drugi solo. Ras Luta nagrał materiał bardzo uduchowiony, z mądrymi tekstami o współczesnej kondycji świata i człowieka, które wspaniale śpiewa i czasami charakterystycznie recytuje. Artysta oparł brzmienie na tradycyjnych instrumentach, co nadaje piosenkom energii. Mniej jest współczesnych elektronicznych ozdobników. Jako, że mamy do czynienia z estetyką reggae, jest bardziej wesoło, skocznie, radośnie niż refleksyjnie czy wręcz smutno, choc i takie klimaty się zdarzają. Przyjemnie się słucha.

 

_ _ _ _

 

 

junior_stress_ssss

JUNIOR STRESS – „Sound Systemowej Sceny Syn”

 

Kiedyś myślałem, że ten facet to cudzoziemiec😉 Trwałem w tym mylnym przekonaniu dopóty, dopóki nie usłyszałem jego muzyki. Junior Stress gra, oczywiście, reggae. Ale to takie reggae z tubodoładowaniem, nasycone wielkim ładunkiem energetycznym. „Sound Systemowej Sceny Syn” jest trzecim albumem artysty. A na nim parę numerów wprost wyrywającym z butów. Choćby reggae’owo-hiphopowy „To nie ja” z udziałem Vienia z Molesty Ewenement. Gości jest jeszcze kilku, wśród nich Sławomir Gołaszewski, kiedyś współpracownik Armii i Izraela. Uwaga, nad tymi pięknie pulsującymi dźwiękami, unoszą się ciekawe teksty, czasem ironicznie, czasem słodko-gorzkie, sporo mówiące o współczesnym człowkiemu.

 

_ _ _ _

 

 

pablopavo_polorPABLOPAVO – „Polor”

 

Pablopavo to rzadki przykład wokalisty znanego zespołu, który zdobył sporą popularność jako solista. Pulsacja reggae’owa jest wyczuwalna, ale nie może to dziwić, bo przecież artysta z Vavamuffin się wywodzi. Częściej jednak rzuca się w uszy coś, co nazwałbym muzyką miejską, folklorem miejskim. W dużym uproszczeniu, wariację na Szwagierkloaskę skrzyżowaną z opowieściami Staszewskiego seniora, Wiecha. Cudowny klimat robią trąbki. To bardziej muzyka do słuchania, ale i na zabawie tanecznej się sprawdzi. Albo gdyby ktoś chciał zorganizować dansing w starym stylu.

 

_ _ _ _

 

 

axmusique_samAXMUSIQUE – „Slimy Action Music”

Absolutny numer jeden spośród materiałów Marchewkowego Komanda, które w ciągu ostatnich paru miesięcy do mnie dotarły. Nie tylko piękna muzyka, ale i piękna oprawa graficzna. AXMusique debiutuje albumem „Slimy Action Music” i jest to debiut powalający. Siła i dynamika jak u Prodigy, dużo elektroniki, mocnego beatu, funku, a to wszystko zanurzone w dosyć mrocznym klimacie, który malują także wokale, raczej melancholijne i refleksyjne niż dynamiczne, krzyczące. Z 13 kawałków na płycie co najmniej połowa to kadydatki na spore klubowe przeboje (mój faworyt to „Discrete”, drugi to „Begin”). Tak, klubowe, bo z muzyką klubową tu obcujemy. Choć nie brakuje syntetycznych brzmień, album ma takie żywe, naturalne uderzenie i jest z pewnością jedna z jego zalet. Wielu zalet. Nagranie blisko 75-minutowej płyty, która nie nuży jest sztuką niemałą. AXMusique się udało.

 

_ _ _ _

 

 

limbosky_verbavolantLIMBOSKI – „Verba Volant”

 

Raz  na jakiś czas zdarza się taka płyta, która już po 15 sekundzie łapie za gardło i nie puszcza do końca. Chyba John Lennon mówił, że jeśli w takim czasie nic się w piosence nie stanie, to znaczy, iż coś jest z nią nie tak. Tutaj z każdą jest tak. „Verba Volant” to trójka zespołu Limbosky, ale pierwszy materiał, jaki miałem przyjemność poznać. Świetnie wyprodukował Marcin Bors. Zawartość? Dobre pytanie, jak to opisać w sposób oddający to, co dzieje się w piosenkach. W wyobraźni wrzućcie sobie do jednego kotła zadziorną chrypę Toma Waitsa, baryton Maleńczuka, psychodelię, szybującą elektronikę, gitary z garażowym brudem, i na ozdobę trochę dęciaków.  Trochę w tym bohemicznego kabaretu, trochę jazzu, trochę ska, latino, prostego rocka takiego prosto z knajpy pełnej dymu i śmierdzącej całonocną libacją. Niełatwo opisać tę płytę. Posłuchać z całą pewnością trzeba!

 

_ _ _ _

 

 

miazsz_stopgmoMIĄŻSZ – „Stop GMO”

 

Miąższ gościł już na BWM i komplementy zebrał. Będzie zbierał dalej. Tytuł bardzo chwytliwy, muzyka jeszcze bardziej. W poście sprzed blisko dwóch lat opisałem ich jako młodszych braci Pogodno i podtrzymać wypada mi to, co napisałem. Marcin Macuk, w Pogodno kiedyś grający, wspomógł Miąższ na tym krążku. Krążku bardziej jazzującym, mam wrażenie. Wśród gości legenda polskiego jazzu, Aleksander Korecki. Posłużę się cytatem wydawcy: „Łączą akustyczny folk, blues, jazz i reggae – często w tej samej piosence. Grają muzykę lekką, łatwą i przyjemną. I wcale się tego nie wstydzą”. Wszystko to prawda, zaręczam Wam😉

 

_ _ _ _

 

 

dagadana_list_do_ciebieDAGADANA – „List do Ciebie”

 

Jeśli chodzi o oprawę graficzną wydawnictw opisywanych w tym wejściu, Dagadana nie ma konkurencji. „List to Ciebie” to ładne zamykane pudełko, a w środku związane sznureczkiem konopnym są kartki tekstami, padon, wierszami poety Janusza Różewicza, brata niedawno zmarłego Tadeusza (który projekt zdążył poprzeć) i reżysera Stanisława, który odszedł od nas sześć lat temu. Do tego w trzech językach. Zespół miałem przyjemność poznać już jakiś czas temu, przy okazji płyty „Dlaczego nie”.  Obok Dagi Gregorowicz, Dany Wynnyckiej i Mikołaja Pospieszalskiego na płycie gra nie byle kto, bo perkusista Frank Parker (m.in. Kurt Elling, Randy Brecker, John Patitucci). Wspaniale łączy się na albumie piosenka poetycka, niezależny rock, folk, jazz, a nawet reggae (na samiuśkim końcu). Przenikają się swobodnie te gatunki, nie powodując zamieszania, czy dyskomfortu w odbiorze. Bardzo ciekawe aranżacje, frapujące interpretacje wokalne. Zdecydowanie trzeba to mieć! Warto też kupić komuś na prezent.

 

_ _ _ _

 

 

sundaypagans_albumSUNDAY PAGANS – „Sunday Pagans”

 

Szkoda, że zamiast Donatana i Cleo na Eurowizję nie wysłano tego wykonawcy. Nie wiem, czy zająłby wyższe miejsce, ale wiem na pewno, że słuchałoby się tego znacznie lepiej. A gdyby dodać jeszcze na scenie parę lasek z wylewajacym się z ciasnego gorsetu biustem, na pewno parę punkcików więcej by wpadło. Ale żarty na bok. Sunday Pagans to świetny, frapujący, mający pomysł na siebie twór powstały z połączenia sił wokalnego tria Poghanky i Sunday Arkestra. Co tu mamy? Mariaż ludowych pieśni słowiańskich (m.in. ukraińskich, bułgarskich i rosyjskich) z dubem, drum’n’bassem, electro, ambientem. Słucha się przednio. Wiele transowości jest w tej muzyce, a połączenie kompozycji sprzed setek lat ze współczesną muzyką w ogóle się nie gryzie. Teraz robię copy + paste z newslettera wydawcy: „Zespół składa się z muzyków znanych w środowisku trójmiejskiej alternatywy. Są to wokalistki Anna Shu Szuchiewicz (Space Sugar) i Zuza Ostrowska, klawiszowiec i saksofonista Borys Kossakowski (Towary Zastępcze, Sunday Duo, LiPaLi Akustycznie), basista Michał Goran Miegoń (Kiev Office, The Shipyard), perkusista Jacek Prościński (Bubble Chamber, Rozumu Bękart) oraz dubmaster Janek Mróz (drewnofromlas, Enchantia)”.

„Realizatorem nagrań był Jacek Stromski (lsx-Apteka, eks-Kury, eks-Miłość), produkcją i miksem zajął się Borys Kossakowski, a mastering wykonał Marcin Cichy z duetu Skalpel (Ninja Tune)”.

W tym rozdaniu numer jeden ex aequo z AXMusique.

 

_ _ _ _

 

 

klezmafour_wgoreKLEZMAFOUR – „W górę!”

 

Jeśli ktoś kocha folk żydowski, Klezmafour musi znaleźć się na jego półce! To moja kolejna styczność z kapelą i po raz kolejny pozostaję wielce uradowany tym, co usłyszałem na krążku zespołu. Ma on w sobie niesamowitą siłę, energię. Jakby cały czas podgrywali na weselu i starali się utrzymać gości w tanecznym szale.  Obok muzyki żydowskiej Klezmafour wplata w piosenki dźwięki z Bałkanów, Jamajki i ociupinkę elektroniki. Są momenty na złapanie oddechu, ale kapela lśni najpiękniejszym blaskiem właśnie w tych kompozycjach, które mają w sobie turbodoładowanie. Polecam też wsłuchać się w teksty. Wiele mądrości można w nich znaleźć. Choćby w tytułowym numerze.

 

_ _ _ _

 

earl_jacob_wartorozrabiacEARL JACOB – „Warto rozrabiać”

 

Ostatnia porcja soku marchewskowego, to pokręcona elektronicznie wersja dźwięków powstałych w ojczyźnie Boba Marleya i Usaina Bolta. Sporo dźwięków to poskakania lub pobujania się. Z dodatkiem pysznej porcji dęciaków, tak ważnych w muzyce o jamajskich korzeniach. W gościach mamy między innymi rapera Trzy-Sześć. Znów, radość, słońce, optymizm, choć czasami w tekstach jest trochę pokręconego humoru. Moi faworyci z płyty to „Stop stop” z udziałem Ani Iwanek (i początkiem trochę przypominającym „Shaft”) oraz mocno funkujący „Zwyczajne” z udziałem wspomnianego rapera i remiks „Twoja mama lubi mnie bardziej niż ty” (feat. Skorup).

 

 

  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: