Strona główna > Muzyka, People, Show-biznes > Kat: Piotr Luczyk o rarytasach

Kat: Piotr Luczyk o rarytasach

kat rarities

Od paru dni możemy się cieszyć nową płytą Kata. Kata z Luczykiem i Kostrzewskim. Jest to możliwe, bo „Rarities” jest materiałem sprzed lat bardzo wielu, kiedy obaj panowie jeszcze ze sobą współpracowali. Dzięki Metal Mind Productions można sobie te czasy przypomnieć.

Te zdjęcia Kata w książeczce… Bezcenne! Mam szczególny sentyment do tego zespołu. Pierwszy w życiu koncert, na jakim byłem, to TSA i młodziutki Kat w hali – wtedy jeszcze – GTS Wisła. Małolat zdeterminowany zawsze coś wymyśli, aby obejść zakazy rodzicieli dotyczące powrotu do domu o określonej godzinie. Jeśli tych małolatów jest więcej i determinację mają podobną, marzenia się szybciej ziszczają. Z kilkoma kolegami obmyśliliśmy gigantyczną ściemę, która trzymała się na bystrości młodszego brata jednego z nas. Ich rodziców w domu nie było, więc ustaliliśmy, że jakby coś, jesteśmy u niego, a jakby cierpliwość naszych „starych” zmalała do zera i złapali za telefon, młody miał jakąś mega ściemę zapodać (dokładnie nie pamiętam, ale coś w stylu: „Byli, ale poszli ciupać w gałę przed blokiem”). TSA do końca nie widziałem (do późna grali, a szlabanu w słonecznym czerwcu nikt ryzykować nie chciał), ale Kata tak. Dzikie wariaty! Jednemu z gitarzystów (chyba Wojtkowi Mrowcowi) poszła struna. Zagrali na pewno „Noce szatana” i „Ostatni tabor”. Więcej nie pomnę. Wtedy mieli już na koncie i sesję z Radia Katowice z 1982 roku, i koncert w Jarocinie, z których nagrania stanowią clou płyty „Rarities”. Do „Róży miłości…” było jeszcze sporo, sporo lat…

Opowiedziałem kiedyś Piotrowi Luczykowi za kulisami Spodka o moim pierwszym koncercie. Teraz ja zapytałem legendę o to, kto jeszcze przy „Rarities” pracował. Roman? A może rozkoszujący się kalifornijskim słońcem Tomek Jaguś?

Ta płyta to tak na prawdę pomysł naszych fanów. To oni znaleźli informacje, że w PR Katowice znajduje się nasza sesja, którą chętnie by widzieli na płycie – opowiada Piotr. – Ale było to kilka lat temu. Byli członkowie KATa – Loth z Kostrzewskim, w jakiś sposób uzyskali sesję z PR i zaproponowali ją MMP. Wtedy Jola Dziubińska (prezes MMP) poinformowała mnie o pomyśle wydania płyty i zaprosiła mnie do firmy, żeby przeanalizować całą sytuację. Na spotkaniu ustaliliśmy plan działań i wspólnie z MMP rozpocząłem prace nad wydawnictwem „Rarities”. I teraz mamy wydane archiwalne utwory KATa. Tomek przy tym nic nie robił.

Wiadomo, jeśli pojawia się coś wspominkowego, a szanse na powrót Kata z Luczykiem i Kostrzewskim są niewielkie, pozostaje delektować się przeszłością i anegdotami z niej. Zapytałem Piotra o nie.

Co do anegdot. Byliśmy strasznie dumni, że mamy sesję w Radiu. W tamtych czasach jedynie zespoły profesjonalne nagrywały w studiach radiowych. Nigdy bym nie pomyślał, że to zostanie wydane, a jednak. Zawsze podchodziłem do grania bardzo poważnie. Może czasami za bardzo, ale – jak widać po latach – to daje efekty. Co do Jarocina, mogę Ci powiedzieć, że na 3 próby dostania się na festiwal, zawsze otrzymywaliśmy odmowę. W końcu pojechaliśmy w ciemno, żeby zagrać na eliminacjach, na żywo w Domu Kultury. Zagraliśmy chyba „Delirium Tremens” i dostaliśmy owacje na stojąco od uczestników i jury. Oczywiście zostaliśmy zakwalifikowani na dużą scenę. W przerwie zapytałem Waltera Chełstowskiego, dlaczego nas wcześniej nie przyjęli, a on odpowiedział, że komisja myślała, że nasz materiał nagrali zawodowi muzycy i to jest przekręt z naszej strony. Po koncercie na dużej scenie wygraliśmy festiwal w Jarocinie.

Krótko i ciekawie. Takie za każdym razem mam wrażenie, gdy robiłem wywiad z Piotrem. Zdjęcie otrzymałem od niego. Zostało zrobione do promocji cyklu „Cover Festival”, któremu Piotr Luczyk szefuje.

Wspaniale słuchało mi się „Rarities”. Powróciły piękne wspomnienia związane z Katem. Tego koncertu z TSA, paru występów w Rotundzie z Helliasem, koncertu z Jarocina na dużej scenie jeszcze z Jackiem Regulskim… Szanujmy wspomnienia, nauczmy się je cenić, bo Kata z Luczykiem i Kostrzewskim być może już nigdy nie zobaczymy.

Lista utworów:

1. Wyrokiem Sądu Bożego
2. Robak
3. Skazaniec
4. Zemsta
5. Bez Pamięci
6. Delirium Tremens (Jarocin)
7. Diabelski Dom Cz. 1 (Jarocin)
8. Mocni Ludzie (Jarocin)
9. Skazaniec (Jarocin)
10. Manaced (czyli „Porwany obłędem” po angielsku)
11. Instrumental
12. Manaced (video)

piotr_luczyk_kat

  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: