Strona główna > Muzyka, People > Przyszły czempion?

Przyszły czempion?

wndkr underdog

Uaktualnień BWM ciąg dalszy. Akurat okienko z wolnym czasem otworzyło się nieco szerzej niż zwykle, więc trzeba to wykorzystać. Zwłaszcza, że – jak zwykle – jestem troszkę do tyłu. Tym razem tylko jedna płyta, ale za to przezacna. I w Polsce nagrana. Zaskoczyło mnie, gdy w słowniku kolokwializmów sprawdziłem, ile znaczeń ma słowo „underdog”. Ma aż siedem. Zastanawiałem się, które dopasować do EP-ki o tytule „Underdog” autorstwa Michała Wendekera, wydanej pod szyldem WNDKR. Z wyprzedzeniem wybieram to: „Ktoś, kto bardzo ciężko pracuje, a potem zostanie kimś wielkim”. Opis okraszono powiedzeniem: „Train like an underdog, win like a champion”.

 

Któż to taki i jaka muzyka kryje się pod nazwą WNDKR? Fajna, wystarczy? 😉 Wiem, nie wystarczy. Michał to taki trochę garażowy John Mayer, trochę Jack White, może co nieco szorstka wersja Kings Of Leon (wokalnie), a trochę nakręcony funkowo-rockowiec czerpiący z mistrzów takiego grania, czyli RHCP, trochę The Black Keys faktycznie, jak opisuje wydawca (Karrot Kommando) . Czasem refleksyjny balladzista, ładnie śpiewający łamiącym się głosem, czasem rasowy rockman, który przyłożyć umie całkiem solidnie. Genetycznie jego muzyka ma pochodzenie amerykańskie, południowe, redneckowe, folkowe, rockowe, alternatywne. W jak najlepszym tego znaczeniu.

 

EP-ka „Underdog” świetnie, prawdziwie brzmi – odpowiada za to Marcin Klimczak (m.in. The Black Tapes, The Stubs, Magnificent Muttley). Sześć kawałków zarejestrowano na żywo, w studiu radiowej Trójki, podczas audycji Piotra Stelmacha „Offsesja”. Z Michałem zagrali Maciej Tokarski (bas) i Michał Stawarz (perkusja). Super to buja, jest klimat niczym z jam sessions, improwizowany jakby. No i zagrane te piosenki są znakomicie. Gdy jest energetycznie, to aż z butów chce się wyskoczyć.

 

To druga EP-ka Wendekera, pierwszej nie znam, ale chętnie poznam. Jest tu klimat nie tylko współczesnego garażu, lecz również rocka lat 70., blues rocka. Hendrixem pięknie jedzie momentami. Słucha się tego kapitalnie, polecam gorąco. Dodatkowy plus dla Michała za wspieranie schroniska dla bezdomnych psów w Lublinie i tego amstaffa (chyba) na okładce. „Zapnijcie” EP-kę, a po wszystkim będziecie się oblizywać niczym psiak na rewersie okładki ;).

Reklamy
Kategorie:Muzyka, People
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: