Strona główna > Muzyka, People > Alternatywa 4

Alternatywa 4

alternative 4 band

Zespół Alternative 4 Duncana Pattersona anonsowałem na BWM już kilka miesięcy temu. Wreszcie znalazłem czas, aby dokładnie posłuchać krążka „The Brink” i podzielić się kilkoma swoimi refleksjami.

alternative_4_brink_front_cover

W tym poście zawarłem spory fragment informacji prasowej o Alternative 4, także kilka wypowiedzi Duncana. Niezwykle trafna była ta, która dotyczy muzyki jego nowego zespołu. Określenie „cinematic rock”. Faktycznie „The Brink” układa się w jedną, starannie przemyślaną filmową całość, spiętą utworami o tytule takim jak album. Piosenki są w większości delikatne, w aurze onirycznej, niepokojącej i dość mrocznej. Aczkolwiek są i mocniejsze, rockowe czy wręcz metalowe wzmocnienia. Jeśli do któregoś z zespołów Duncana je porównywać, to najprędzej do Antimatter, raczej nie do Anathemy. Subtelnie pyka fortepian, budując tło dla głosu Pattersona. Anglik używa go tak, jakby był przejętym i z lekka zaniepokojonym, przestraszonym narratorem niezbyt przyjemnej historii, której był świadkiem.

Ładnie Duncan piosenki zaaranżował. Dodatkowe barwy na palecie tworzą smyczki, chór, żeńskie wokale. Nie są jednak na tyle zagęszczone, często obecne, by pozbawiać kompozycje dużej przestrzeni. „The Brink” to w przeważającej mierze ilustracja dźwiękami, która spełniłaby równie dobrze swoje zadanie, gdyby wyciąć z albumu wokale Pattersona. Jeżeli Anglik chciał stworzyć coś, co sprawdzi się jako klimatyczny rock oraz soundtrack, udało mu się to celująco. „The Brink” jest dość długą płytą, trwa blisko 60 minut. I jeżeli miałbym się czegoś czepiać to tego, że niektóre numery są niepotrzebnie wydłużone. Szczególnie wyciszenia w końcówkach można by nagrać krótsze. Jeśli zaś miałbym chwalić Pattersona, z pewnością wyróżniłbym doskonałe numery „False Light”, „Alternate”, „Underlooked”, „Still Waters” oraz podzielony na kilka części „The Dumbling Down”. Może nie są to piosenki kompilujące się z upalną, słoneczną, letnią pogodą, raczej są kontemplacyjne, melancholijne niż rozrywkowe, lecz z całą pewnością bardzo przyjemne w odbiorze.

Bardzo mnie ciekawi, jak Duncan zaprezentuje „The Brink” na koncertach. Już wiadomo, że będę miał okazję się o tym przekonać, bo Alternative 4 przybędzie do Polski na trzy koncerty: 7 grudnia zagra w Poznaniu (Pod Minogą), dzień później we Wrocławiu (Alive), a minitrasę zakończy 9 grudnia w Krakowie. Do zobaczenia na jednym z nich! A w następnym wejściu genialny death metal w polskim wydaniu – Dead Goats!

 

  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: