Strona główna > Muzyka > Cyfrowi buntownicy

Cyfrowi buntownicy

Z opóźnieniem, za które przepraszam (nie mam wiele na swoje usprawiedliwienie, poza niespodziewanymi zmianami w grafiku oraz potworną duchotą) powracam i odkopuję się z zaległości. We wpisie dotyczącym znakomitej kompilacji „Sealesia 2” zaanonsowałem, że niebawem będzie o płycie Fireinthehole i na podzielenie się kilkoma refleksjami o niej właśnie przyszła pora.

Krążek zwie się „Digital: Rebels” i od jakiegoś czasu jest już dostępny za sprawą Manufaktury Legenda. Zwłoka nie jest powodem do dumy, ale z drugiej strony dzięki niej miałem okazję przesłuchać krążka Fireinthehole bardzo dokładnie. Gdybym miał moje odczucia zilustrować na wykresie, najpierw byłaby dość prosta linia, odbijająca mój początkowy sceptycyzm, zaś w dalszej kolejności nastąpiłoby szybowanie wykresu mocno w górę. Skąd taki przeskok? Ano stąd, że wpierw zapadł mi w pamięć mocno reggae’owy, dubowy numer, a jak wiadomo nie jest to za bardzo moja bajka muzyczna. Cierpliwi ponoć są nagradzani. Ja zostałem. Bo im dalej w album tym więcej ciekawych dźwięków do mnie docierało. Sami muzycy Fireinthehole określają to, co grają jako atmospheric drum’n’bass / live dub / elektronica. A tak bardziej po ludzku – zespół miesza tradycję z Jamajki rodem z tym, co gra się w klubach, wtrącając ociupinkę jazzu, muzyki ilustracyjnej. Świetnie prezentuje się wokalistka o ksywce Bajka, której głos w połączeniu z dość żwawym rytmem i elektroniką kojarzy się z dokonaniami Kosheen. I chyba takich klimatów jest na „Digital: Rebels” najwięcej, nie zaś jednoznacznego reggae czy dubu. Choć wśród gości są legendarni Zion Train (remiksują numer „Drama”) oraz ich sekcja dęta Crispy Horns.

„Digital: Rebels” zawiera bardzo dobrą muzykę, świetnie zaaranżowaną, znakomicie brzmiącą. W klimacie idącą w stronę dość mrocznej tajemnicy, podszytej niepewnością i nutką transu oraz erotyzmu. I dość silnie futurystyczną, w tych jamajskich fragmentach przyjemnie kołyszącą. Nie nużącą, raczej stopniowo pochłaniającą. Chętnie usłyszałbym, jak wykonują ten krążek na żywo w całości. A w trasę ustawił z Miloopą, na przykład.

Fireinthehole są z Katowic, a pod nazwą zespołu kryją się:

Bajka – wokal
Młody – beaty
Błażej – bas
Bieszczad – syntezatory/gitary
ElvisPendzel – gitary/klawisze
Macu – wizualizacje
Michał – inżynieria dźwięku

  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: