Strona główna > Muzyka > Outsiters 14

Outsiters 14

Odcinek czternasty cyklu o tych i dla tych, którzy są dopiero na dorobku lub są tak daleko poza postrzeganiem fanów i decydentów, że warto choćby odrobinę pomóc im w poszerzeniu kręgu odbiorców i być może w zbliżeniu się do jakiegoś sensownego wydawcy, składa się tylko z jednego artysty. Beheading Machine się zwie i gra świetny death metal.

Wiem, że nie raz wyrażałem opinię, że śmierć metal raczej niewiele ma obecnie ciekawego do zaoferowania i w większości przypadków zjada własny ogon. Zastrzegałem jednak, że są wyjątki. Wykonawcy, którzy nawet jeśli siedzą w deathmetalowej tradycji, starają się, aby nie miała na sobie grubej patyny, lecz przynajmniej sprawiała wrażenie jako tako świeżej. Nie każdy artysta to Morbid Angel czy na przykład Decapitated, który w pięknym stylu powrócił w 2011 roku. Nie bez powodu właśnie kapelę Vogga wspomniałem. Zrodziła się ona w Krośnie. Tam też w 2008 roku powstał twór o nazwie Beheading Machine. I kontynuuje dobre tradycje ekstremy muzycznej z tego miasta. Nie jest to jeszcze poziom Decapitated, lecz z całą pewnością jest to death metal na co najmniej dobrym (a nawet wyższym) poziomie.

„Narcobiological Upgrade” to pełnowymiarowy debiut kapeli, ale nie jej pierwsze wydawnictwo. Wcześniej była EP-ka „Stillbirth Civilisation”. Album wydano w nic nie mówiącej mi firmie Loud Now Network. Czyli pewnie własnym sumptem. Kiedyś oznaczało to brzmienie do d… i generalnie marną jakość. Album Beheading Machine to produkt czasów współczesnych, a najwyraźniej stworzyli go muzycy, którzy do swojej sztuki podchodzą poważnie i przykładają wielką wagę do jej jakości. „Narcobiological Upgrade” brzmi soczyście, dynamicznie, proporcje dobrane są idealnie. Kwintet, w tym dwóch wokalistów (!), co prawda porusza się traktem deathmetalowym, lecz słyszalne są na płycie gitary rozjeżdżające się niepokojąco, ilustracyjnie postmetalowo („Recapitulation”), a w paru momentach głaszczą uszy melodyjne solówki, jakby z klasycznego heavy lub melodyjnego thrashu wycięte zostały. Sam zespół proponuje w promocyjnym flyerze „Prospect From The 3rd Eye” jako kawałek zwiastujący całość. I jest to dobry wybór. Choć osobiście muszę przyznać, że najbardziej podeszły mi trzy ostatnie numery z krążka, czyli – „6”, „Cipher Of Life”, „The Psalm Of Tripping God”. Marshall i Maki mają takie growle, że mogliby dubbingować zombie w amerykańskich filmach😉 Albo Corpsegrindera zmieniać w Kanibalach😉 Co ważne, nie jest ten growl męczący. Nie wiem, jak to możliwe, ale jednak nie jest😉

Beheading Machine zasługuje na uwagę również z tego powodu, że jego death metal nie męczy intensywnością, nadmierną gęstością i tym, że nie wchłania się go od razu. Płyta dojrzewa w nas. No i plus dodatkowy u mnie za dobry gust filmowy, bo całość otwiera intro z fragmentem z „Sieci” Sidneya Lumeta😉 Wspomniani Marshall i Maki plus: Dziubek – gitary, Linda – gitara basowa i Smola – perkusja, szukają wytwórni z prawdziwego zdarzenia w Polsce. Weźcie się nieliczni rodzimi wydawcy metalowi do roboty, przesłuchajcie materiał i zaproponujcie chłopakom kontrakt, do jasnej cholery! Z Krosna są, wstydu nie przyniosą, bo bycie z miasta Decapitated chyba jednak do czegoś zobowiązuje😉

Muza Beheading Machine jest do posłuchania na MySpace kapeli. Wchodzić i słuchać!

 

  1. AR2R
    05/01/2012 o 11:26 pm

    Kto robił okładkę/zdjęcie na cover?

    • 06/01/2012 o 1:01 pm

      Według tego, co napisano w książeczce, za logo i artwork odpowiedzialny jest Maki, czyli jeden z wokalistów. Pozdrawiam.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: