Strona główna > Muzyka, Show-biznes > Złoto i platyna Behemotha / Gwiazda Śmierci

Złoto i platyna Behemotha / Gwiazda Śmierci

I ostatnie dziś (chyba) krótkie newsowe wejście. Mam nadzieję, że wbrew niepisanej tradycji, w okolicach świąt nie zdarza się już smutne informacje, jak te o odejściu Violetty Villas i Cesarii Evory, a rządzić będą doniesienia o wydarzeniach radosnych. Jak choćby udana EP-ka „Beyond Magnetic” Metalliki, jej niesamowita celebracja 30-lecia w San Francisco (zastanawiam się nad modłami o DVD z tych kilku koncertów) albo nagrody, koncerty, itp. Jakiś kretyn rozpowszechniał przez parę dni w sieci informacje o śmierci Jona Bon Joviego, na szczęście szybko zostały zdementowane.

Deathstars

Plotką natomiast nie jest to, że do Polski wraca szwedzki zespół Deathstars. Miłośnicy makeupu o kolorze mąki ziemniaczanej, błyszczącego lateksu i estetyki quasi-faszystowskiej powinni wziąć sobie wolne od pracy / nauki 22 marca i wybrać się do warszawskiej Progresji, gdzie koncert Deathstars się odbędzie. Wcześniej Szwedzi byli u nas jako support Rammstein. Gig rozpocznie się o godz. 20:00, a wybulić za niego trzeba będzie:

75 zł – przedsprzedaż
85 zł – w dniu koncertu

Bilety będą dostępne na początku stycznia 2012.

***

Kto by pomyślał jeszcze kilka lat temu, że miliony Polaków będą wiedzieć, kto to Nergal i zespół Behemoth… Dziś poza tą wiedzą część gawiedzi rodzimej, wielbiąca bardzo ostre granie, powinna cieszyć się razem z muzykami, bo Behemoth odebrał złotą płytę za wydany w sierpniu 2009 roku studyjny album „Evangelion” (ergo, sprzedano ponad 15 tys. kopii), zaś za DVD „Evangelia Heretika” płytę platynową (ponad 10 tys. kopii). Gratulacje składam i ja. Wysiłek Behemoth opłacił się. Passa dobra trwa i jeśli tylko zdrowie Nergala nie opuści (a mam wielką nadzieję, że nie), zespół czeka kolejna część podboju świata i coś mi mówi, że wypadnie on imponująco.

Dobrze, że nie będzie już Nergala w pewnym show, bo te są coraz gorsze i głupsze, a i tak niewiele dają. Lemmy (nie zapomnijcie wypić jego zdrowie 24 grudnia, kiedy kończyć będzie 66 lat!) mądrze mówi na temat takich programów: „Sławy nikt nie może ci dać, musisz na nią zasłużyć i zapracować”. Producenci TV show w Polandzie zdają się tego nie wiedzieć albo udają, że nie wiedzą. Szpak Michał odleci już niebawem do krainy wieczornych pokazów i kolacyjek w otoczeniu celebrytów, bycia znanym z tego, że jest znany, gdy już dotrze do niego, że muzycznie nie ma niczego ciekawego do zaproponowania (wszystko na razie na to właśnie wskazuje). Z Damianem Ukeje, podopiecznym Nergala, który wygrał „The Voice Of Poland”, obawiam się, że będzie podobnie. Wprawdzie bije z niego siła i upór, ale nie tacy byli, którzy w zderzeniu z polskim szołbizem polegli i rozmienili się na drobne. Chętnie się pomylę w tej kwestii, choć coś mi mówi, że tak nie będzie.

A Nergal zaszczyty dla zespołu skomentował w swoim stylu, wplatając makaronizm, lecz nic nie mówiąc tym razem o „wykonach” 😉 Oto słowo Nergalowe: „Cieszymy się… po prostu… bo te wyniki świadczą o tym, ze (nie)ludzka muzyka też ma swoich lojalnych odbiorców, którzy kupują płyty i licznie przychodzą na koncerty! Złoto i platyna to cholernie nobilitujący i motywujący faktor do działania. Dziękujemy za wsparcie fanom i firmie Mystic! Tak z głębi serducha. Jesteście wielcy!”.

Swoją wielkość możecie też Behemoth okazać już w styczniu 2012 Behemoth na pięciu koncertach w ramach „Phoenix Rising Tour”. Z załogą Nergala zagrają też Blindead, Morowe i również Deus Mortem. Rozpiska poniżej. Bilety w Metal Shopie u Adama Śliwakowskiego już są, jeśli ktoś się wybiera do Krakowa. A przynajmniej były, jak byłem tam ostatnio. Więcej o wejściówkach na stronie na www.behemoth.pl.

Phoenix Rising Tour 2012:

20.01 Szczecin, Słowianin
21.01 Kraków, Hala Wisły
22.01 Rzeszów, Live
23.01 Lublin, Graffiti
24.01 Białystok, Hala Mięsna

Reklamy
  1. bojadżijew
    28/12/2011 o 7:55 am

    Słuchałem tej epki Metalliki, całkiem dobra, jakośc porównywalna do death magnetic. Zwróciłbym uwagę na wokal Hetfielda, który od st. anger strasznie pieje, nie ma już tego klasycznego, pięknego dołu w głosie, znanego choćby z czarnego albumu, czy nawet z load reload. Chyba gdzieś przeczytałem, że to sprawka jego nałogu alkoholowego, bo jak wrócił z odwyku na nagrania st. anger, bodaj w 2002 r. (albo rok wcześniej) to wtedy zgubił ten dół. Nowe kawałki riffowo mogą być, ale wokalnie nie jest najlepiej. Na koncertach jeszcze gorzej, strasznie w górę jedzie mu głos, taki pisk nastolatka niestety, żeby tylko Halfordem nie poleciał na następnej płycie:)

    • 04/01/2012 o 11:40 pm

      Halfordem nie pojedzie 😉 Najwyraźniej zaniedbał lekcje wokalu, bo na koncercie w 2008 roku śpiewał kapitalnie! W szoku wielkim byłem. A EP-ka ma wyjść na CD, więc jest tak, jak się spodziewałem 😀 Czekam teraz na urodzinowe DVD Metalliki oraz box z wczesnymi wydawnictwami Motorhead 😀 Jest po co żyć! 😀

  2. bojadżijew
    21/12/2011 o 7:57 am

    Tymczasem Nerguś przygruchał Wodziankę:)

    • 21/12/2011 o 11:19 am

      Cóż robić, widać chłopina bez bezpruderyjnej baby żyć nie umie 😉

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: