Strona główna > Muzyka, People, Show-biznes > Fryderyki’s aftershock ;)

Fryderyki’s aftershock ;)

Nagroda od dość dawna o ciężarze najwyżej średnim, uroczystość na jeszcze niższym poziomie. Ot takie tam picie sobie z dzióbków i poklepywanie się po pleckach z zapewne obfitym cateringiem w tle. W tym roku wiadomo już teraz kilka rzeczy zanim dojdzie do wręczenia statuetek (9 maja) – w kategorii „Album Roku – Metal” na pewno wygra wykonawca z Mystic Production, bo innej możliwości nie ma. Szkoda wielka, że nikt nie zauważył, iż od jakiegoś czasu działa firma Witching Hour i wydała parę naprawdę udanych płyt z mocną muzą (Lost Soul można się chwalić na całym świecie). Bart, ani chybi biura w Warszawie potrzebujesz i wybrania się na wódkę z kilkoma członkami Akademii Fonograficznej 😉 Trzymam mocno kciuki za Blindead, który z każdym materiałem się rozwija, a ich ostatnia płyta jest po prostu powalająca. Gdyby się dało, ex aequo nagrodziłbym Corruption. Znając jednak życie, kolejna statuetka trafi do Acid Drinkers. Byłby to chyba pierwszy przypadek w historii nagrody (mogę się mylić), gdy wygrałaby płyta z coverami.

 

Marzy mi się, aby wygrał Jeff Beck, ale skoro ceremonia jest w stolicy, a w stolicy Kings Of Leon jest pod względem popularności w „salonie medialnym” chyba blisko papieża, „Come Around Sundown” zmiecie konkurencję w postaci Becka, Erica Claptona i Sade w kategorii „Album zagraniczny”.

Jak to możliwe, że wśród kandydatów na wokalistę roku nie ma Piotra Cugowskiego?! Odmowa „grania” z playbacku w Opolu czyżby miała odbijać się czkawką tak długo? Ktoś tam w kapitule jest głuchy? Nawet jeśli brano pod uwagę popularność, nie zaś umiejętności, to co robi wśród nominowanych Kuba Badach, a czemu nie ma wśród nich Grzegorza Turnaua, który popularnością przewyższa, skądinąd świetnego, Badacha osiem razy? Nigdy nie zrozumiem tych układów i zależności, bo to chyba one decydowały o nominacjach. Logicznego uzasadnienia dla wielu z nich nie znajduję.

Życzę kilku statuetek Monice Brodce, która jest fajną kobietą (bardzo miło wspominam wywiad po drugiej płycie), nie zniszczoną przez warszawkę i nagrywa coraz ambitniejsze płyty. Coś mi mówi, że dostanie Frycka za piosenkę roku i jako wokalistka roku.

Mamy tak znakomitych kompozytorów muzyki filmowej, a w nominacjach tylko trzy pozycje… Czegoś chyba nie rozumiem, ale może w tej kategorii odpowiedź zna mój szanowny kolega Paweł Piotrowicz, który jest jednym z najlepszych znawców muzyki filmowej w kraju. Czemu do rockowej płyty roku nie załapał się Dżem? Za to brawa dla kapituły za odwagę przyznania nominacji Behemothowi za klip „Alas, Lord Is Upon Me”, choć szczerze wątpię, aby obrazek miał szansę w starciu z przezabawną ilustracją do „Love Shack” Acid Drinkers. Kwasożłopów z kolei pokona zapewne Brodka lub Ania Dąbrowska.

Reklamy
Kategorie:Muzyka, People, Show-biznes Tagi:
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: