Strona główna > Muzyka > Rockandrollowa Sexbomba i punkowa legenda

Rockandrollowa Sexbomba i punkowa legenda

Punk nie jest dead. Wprawdzie żyje sobie gdzieś na obrzeżach muzycznego biznesu, ale nic nie stracił ze swojej bezkompromisowości, energii i szczerości. Przekonałem się o tym, oglądając na żywo GBH 26 listopada. Na swojej stronie umieścili hasło „punk junkies” i faktycznie są nimi od ponad 30 lat. 3/4 oryginalnego składu, czyli faceci mający dziś ponad 50 lat. Ale na scenie tego nie widać. Żywioł, energia nieprawdopodobne. Ani chwili wytchnienia. Łojenie od pierwszej do ostatniej minuty. Nie mam słów podziwu dla tych facetów, którzy niewielkim busem przemierzają Europę, aby punkową muzę prezentować gawiedzi, zapewne za jakąś symboliczną kasę. Co więcej, jak zapowiedział Colin Abrahall, w 2010 roku ukaże się nowa płyta GBH. W krakowskim LochNess zagrali z niej nowy numer, „Kids Go Down”, o ile mnie pamięć nie zawodzi. Spodziewałem się większej frekwencji (coś koło 350 osób było), większego pogo, hałasu. Na dość ciche zachowanie publiki zwrócił nawet uwagę Colin, który parę razy powiedział: „You are so quiet”. Ale zespołowi nie robiło to większej różnicy, bo ładował niemiłosiernie. Chyba nie tylko ja byłem tym zaskoczony. Sądziłem, że w okolicach 60 minuty para zacznie z Anglików uchodzić. Nic z tego. Wokalista zdobył się nawet na krótkie pływanie na rękach fanów, nie przerywając śpiewu. Punkiem nigdy nie byłem, ale po takim koncercie jakiś mały punk junkie pojawił się we mnie.

Grunt pod GBH świetnie przygotowała legionowska Sexbomba. Fajny, melodyjny punk and roll, zabawna konferansjerka Roberta Szymańskiego (facet jest urodzonym frontmanem) i wybór największych hitów, który zajął około godziny. Bezpretensjonalna, rockandrollowa zabawa. Była Mariola, woda, syty New York, a na bis „Bo jo cię kochom” De Pressu. Przed koncertem Robert powiedział mi, że pracują nad nową płytą z Adamem Toczko. W sumie ma być na niej 12 kawałków, a premiera przewidziana jest na maj. Sexbomba ma też supportować inną punkową legendę, Anti-Nowhere League. Koncert zaplanowano na luty w łódzkiej Dekompresji. Robert jest też animatorem sceny punkowo-rockowej i w rodzinnym Legionowie organizuje koncerty. Na 15 sierpnia 2010 zaprasza na kolejny. Gwiazdą ma być 999, zagra też kilka innych kapel. Wstęp za darmo. Jeszcze a propos koncertu w LochNess. Już po GBH spędziłem z fąflem czas na miłej pogawędce z wielce miłą rodzinką z Wadowic (mama, tata, nastoletnia latorośl). Zwróciliśmy na nich uwagę, bo mama i córa szalały, że hej podczas obu koncertów (headbanging zapodawały niesamowity). Rodzice postanowili edukować córkę muzycznie, zabierając ją między innymi na koncerty legend. Ale nie podsuwają jej na siłę muzy, dają wolną rękę, a latorośl najwyraźniej ma dobry gust i odpowiednią wrażliwość, i sama wybiera wartościowych artystów. Rodzice „kumają bazę”. W piątek dziewczę miało luz od szkoły J Fakt, lekko przeziębione było, więc naciągania nie ma. Niech się wyleczy, bo kolejne legendy niebawem pojawią się na koncertach.

 

Jeszcze jedno zaproszenie na koncert, tym razem od innego zacnego człowieka i zdolnego muzyka Maćka Łyszkiewicza (tak, jest spokrewniony z nieżyjącym Bodganem z Chłopców Z Placu Broni). To on stoi za No Limits, powołał do życia Leszcze, a obecnie przewodzi Łyczaczy. I właśnie na występ tego ostatniego projektu zaprasza. Przeczytajcie i skorzystajcie:

„Już 6 grudnia, w niedzielę, o godz.19 zapraszamy do gdyńskiej Cafe Cyganeria na koncert trójmiejskiego zespołu Łyczacza. Łyczacza to 7-osobowy projekt muzyczny, grający muzykę określaną przez dziennikarzy mianem bossa lounge. Formacja powstała w roku 2002 w Gdyni. Jej założycielem i autorem muzyki jest Maciej Łyszkiewicz, twórca wielu projektów muzycznych, takich jak m.in. No Limits i Leszcze”.

„Ciekawostką może być fakt, iż Łyczacza większe sukcesy odnosi zagranicą niż w Polsce, czego świadectwem są regularne trasy koncertowe w Niemczech oraz ukazywanie się ich piosenek na różnych składankach, m.in. The Lounge King (El Munecon) Presents w USA, Kanadzie i Meksyku (Independent Recordings), w doborowym towarzystwie artystów: Thievery Corporation, Montefiori Cocktail, Bebel Gilberto oraz  Latin Garden II w Europie. Łyczacza ze swoją muzyczną mieszanką bossa novy, lounge music i latin jazzu jest prezentowana w stacjach radiowych na całym świecie, od Ameryki Płd. poprzez USA, Europę aż do Azji”.

„W Polsce do tej pory ukazały się dwie płyty zespołu: »Latino 69« i »Bossa-nova«. Ten ostatni album miał swoją premierę w czerwcu 2009 roku. Oprócz tego Łyczacza ma na koncie wiele udanych i ciekawych występów, m.in. na Ladie’s Jazz Festiwal w Gdyni a także, jako jedni z niewielu polskich artystów regularnie pojawiają się na kolejnych składankach z cyklu Ladie’s Jazz u boku największych gwiazd światowego jazzu, takich jak: Nouvelle Vague, Dinah Washington, Stacey Kent, Carmen Cuesta, Randy Crawford, Lizz Wright czy  Patricia Barber”.

„Radość z grania, ciepła i zmysłowa barwa głosu wokalistki Marty Kubaczyk, kompozycje pełne tanecznych rytmów z elementami jazzu, bezpretensjonalność i spontaniczność na koncertach, wszystko to sprawia, że zespół Łyczacza i jego koncerty są niezapomnianym przeżyciem dla słuchaczy”.

Łyczacza wystąpi w składzie:

Marta Kubaczyk – wokal,

Maciek Łyszkiewicz – piano, lider,

Krzysiek Stachura – gitara,

Tomek Przyborowicz – bas,

Maciek Dombrowski – bębny,

Tomek Pańkow – trąbka,

Robert Dobrucki – saksofon,

Bilety w cenie 15 PLN do nabycia przed koncertem w Cafe Cyganeria. Posłuchać zespołu można na jego MySpace.

 

Z zaległości udało się nadrobić niewiele. Tylko Fu Manchu „Signs Of Infinite Power” – bardzo fajnie wchodzący rasowy stoner, oraz 69 Eyes „Back In Blood” – miłe dla ucha, melodyjne, chwytliwe gotycko-rockowe dźwięki, ale bez jakiegoś magicznego błysku. Za mną też pierwsze przesłuchanie nowej płyty Orphaned Land. Na wnioski oczywiście za wcześnie, ale miałem wrażenie, iż nie wchodzi to tak dobrze, jak „Mabool”, który przypadł mi do gustu. Album trwa dobrze ponad godzinę, fajnie brzmi, o co zadbał Steven Wilson. Dzieje się sporo, więc trzeba będzie jeszcze co najmniej trzech przesłuchań, aby powiedzieć o tym krążku coś bardziej konkretnego.

  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: