Strona główna > Muzyka, People, Show-biznes > Madonna wystąpi, Rutowicz jeszcze pociągnie

Madonna wystąpi, Rutowicz jeszcze pociągnie

madonna_sticky_tourCzęść mocno wierząca narodu z mocą wielką protestuje przeciwko koncertowi Madonny, który i tak się odbędzie. Oskarżają drobniutką królową popu o blasfemie wszelakie, pornografie, zgniliznę, co wyziera ze wszystkiego, co Madonna robi. Mniejsza o to, że pomaga głodującym dzieciom w Afryce, a szef pewnej rozgłośni na północ od W-wy robi na szaro biedniutkich moherków płci obojga. Mniejsza nr 2, że Madonna nawet adoptowała dziecię z Czarnego Lądu, coby nie musiało modlić się o wodę, a mogło marzyć o tym, co zwykłe dzieciaki na Zachodzie. Mniejsza nr 3, że nawet jakby Madonna wystąpiła zasłonięta niczym ortodoksyjna muzułmanka, to i tak ci, którzy wiedzą zawsze lepiej i zawsze ma być tak, jak chcą, znajdą jakieś wszeteczeństwo popełnione przez 51-letnią Amerykankę (mam zaszczyt dzielić z Madonną znak zodiaku, by the way :-)). Będzie show, światełka, lasery, ruchome rampy, tańce dzikie i mnóstwo przebojów, które zna każdy, choćby tego nie chciał, bronił się kadzidłem, zaklęciami, modłami. No i bankowo Madge pokaże trochę ciała. A wtedy znowu się zacznie… Ech, jak tak dalej pójdzie to ciężko będzie znaleźć dobrą porę na organizację koncertu bez obawy o społeczny zew protestu…

Do tej pory jednak nikt nie wszczął larum z innego powodu. Waham się, ale niech będzie, że muzycznego. Jola Rutowicz (tak, ta sama, która zjechała na antenie M. Figurskiego i nie wiedziała kto zacz Jan Nowicki!), która już podobno nie ciągnie, jak to napisał „SE”, nagrywa płytę! Frytce się nie udało, Monice Sewioło też nie, ale JR to nie zraża. I z tym nieciągnięciem to tabloid najwyraźniej się pomylił, bo gdyby panna o szerokim uśmiechu słabo ciągnęła i rzeczywiście za moment miała runąć z „piedestału” w niebyt, to chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie wykładałby ciężkiej kasy na nagrania? Mało tego, ona ponoć bierze lekcje śpiewu u Elżbiety Zapendowskiej! Skąd te rewelacje? Ano od lubego Joli (obejrzyjcie koniecznie!), który wyjawił muzyczne plany ukochanej oraz to, że niebawem weźmie z nią ślub. A podobno w sezonie ogórkowym nic się nie dzieje… Sporo bym dał, aby się dowiedzieć, ile kolorowe magazyny i tabloidy oferują parze za wyłączność na sesję i reportaż z ożenku…

dolores_oriordan_no_baggageDolores O’Riordan lekcji śpiewu brać nie musi, idiotki też nie musi z siebie robić, sztuczne zamieszanie jej niepotrzebne, bo dość miała tego, które nastąpiło w czasach sukcesów The Cranberries, a o którym jeszcze panna JR może co najwyżej śnić (no chyba, że będzie internetowa transmisja na żywo z jej nocy poślubnej). Przypłaciła to anoreksją, depresją, ale pokonała choroby, znalazła właściwego mężczyznę, urodziła mu kilkoro dziatków, a od czasu do czasu pisze i nagrywa. „No Baggage” to jej druga solowa płyta, której słucha się miło. Jeśli ktoś lubi głos Dolores, ładne, zgrabnie napisane melodyjne piosenki, to polecam. Nie jest to materiał na miarę największych dokonań Żurawinek, ale wstydu nie ma. Jola Rutowicz takiego nie stworzy, choćby sam Quincy Jones z nią współpracował.

Smutna wieść na koniec, odszedł Les Paul. Miał 94 lata. RIP. Ale Gibson nazwany od niego będzie żył wiecznie.

  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: