Strona główna > Muzyka > Czemu nas tam nie ma/Niektórych nie da się zastąpić

Czemu nas tam nie ma/Niektórych nie da się zastąpić

Kolejny Open’er, który obył się beze mnie, kolejne niezapomniane wydarzenia, o których pozostanie tylko czytać/słuchać… FNM, Madness, Kings Of Leon i jeszcze wielu innych, których nie było mi dane zobaczyć z przyczyn, nazwijmy to, nie do pokonania w aktualnym stanie rzeczy. Ale dobrze, że paru znajomym się udało, że będą mieli co wspominać przez lata. Wiem, jak to jest, bo sam doświadczyłem paru momentów koncertowych, o których nie zapomnę nigdy. Pierwszy koncert NoMeansNo jakieś 11 lat temu w Hali Korony w Krakowie był czymś niesamowitym. I nie o samą muzę chodzi – ta była doskonała, rzecz jasna. Ale o ich podejście, o wywalanie kamerzystów ze sceny, fotografów spod sceny. Dla braci Wright i Toma Hollistona liczyła się tylko muzyka i fani, nikt nie miał prawa tego zmienić, ingerować w to. Do dziś są tacy sami i niebawem będę miał okazję się o tym przekonać chyba już po raz czwarty. Rzadko spotyka się artystów tak przywiązanych do swoich zasad ustalonych dziesięciolecia temu. Oni nie robią żadnych wolt, nie rzucają się na kasę, choć mają tyle do zaoferowania i niemałe umiejętności, że bez problemu by mogli. Gdy wszyscy marzyli, aby nagrać u Johna Peela BBC Session NMN powiedzieli „Big Dick” i w studiu się nie pojawili. A ich wersja a capella „Forward To Death” Dead Kennedys… Mistrzostwo. I dobra zabawa przy okazji.

Co do drugiej części tytułu postu – niełatwo chodzi się w butach noszonych wcześniej przez kogoś innego. Zwłaszcza jeśli robił to długo i z gracją. Jestem po kilku przesłuchaniach nowej płyty The Gathering i wiem, że Anneke zostawiła po sobie tak wielki ślad, tak wyjątkowy i charyzmatyczny, iż nowa pani z Norwegii rodem będzie musiała mieć odporność niesamowitą, aby przetrwać i spróbować dać fanom nową jakość, niczym H w Marillion, chociażby. Nad „The West Pole” unosi się duch Anneke, to dla niej pisano te piosenki, a nawet jeśli nie, bracia Ruttenowie wciąż nie są w stanie wyrzucić jej z pamięci, odciąć się od przeszłości albo przearanżować ją pod kątem przyszłości. Kogoś z charyzmą zastąpić się nie da, nawet jak się zrobi casting na całym świecie. Wierzę, że The Gathering stworzy jeszcze coś, co mnie pozytywnie zaskoczy.

Krzysztof Varga, którego felietony śledzę od jakiegoś czasu z uwagą, z słusznością (i chyba trochę żalem, że niewielu myśli podobnie) zauważył, jak ważnym artystą jest Morrissey, że jego pierwszy koncert w Polsce będzie najważniejszym wydarzeniem tego lata. I mam nadzieję, że będzie, bo mamy do czynienia z artystą wyjątkowym, który ma wiele do powiedzenia i nie boi się tego mówić. Bo pisze piosenki, które mówią wiele o świecie i życiu. Także moim i każdego z nas. Szkoda, że mnie tam zabraknie, ale mam nadzieję, że Stodoła będzie pełna, będzie szaleństwo, a Morrissey zachwyci się reakcją i szybko tu wróci. Nie miejmy złudzeń, The Smiths nie wrócą. Cieszmy się więc tym, który miał niemały wpływ na to, że Kowali pokochaliśmy i doceniliśmy.

Rootwater już posłuchałem i zrecenzowałem, ale mam wrażenie, że w przypadku tego zespołu najpełniejszy zapis wrażeń powstałby po jakimś miesiącu od obcowania z muzyką, gdy odpowiednio zagnieździ się ona w krwioobiegu. Dużo się dzieje, jest troszkę inaczej, lecz cały czas mamy do czynienia z czymś ciekawym. Warto posmakować „Visionism”.

Następne w kolejce czekają: nowy Killswitch Engage, Masachist, Bright Ophidia plus pewnie niespodzianki „z ostatniej chwili”. Oby tak miłe, jak Dave Matthews Band. Polecam gorąco! Niech w końcu ten wyjątkowy zespół zostanie u nas doceniony, jak na to zasługuje. Do niebawem, mam nadzieję.

Kategorie:Muzyka
  1. 08/07/2009 o 9:56 pm

    Spoko, duży jestem, więc jakoś będę musiał dać radę :-)) A jak zmienię freelancing na powrót na regularną dziennikarkę, to będę szalał wyjazdowo aż do wyschnięcia zasobów :-))

  2. 08/07/2009 o 3:11 pm

    nie martw się tak, to nie ostatni Opener…:)

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: